Dom, który kiedyś topił szkło
Historia budynku przy Portiusa 4 — od pieca hutniczego do salonu gier karcianych, jaki znacie dziś.
Jak huta stała się salonem
Budynek postawiono z myślą o hucie szkła — grube mury i wysokie okna miały znosić żar pieca, który płonął tu dniem i nocą przez dziesięciolecia.
Kiedy ostatni piec wygasł, sala stała długo pusta, aż ktoś zauważył, że światło przez kolorowe szyby świetnie pasuje do wieczornej gry w karty.
Formy do kieliszków zostały na półkach jako pamiątka — nikt nie miał serca ich wyrzucić.

Mury
grube, chłodne latem, ciepłe zimą przy kominku
Okna
kolorowe szyby z czasów huty, nietknięte
Podłoga
oryginalna, wypolerowana krokami hutników
Co warto wiedzieć o domu
- Wstęp mają osoby pełnoletnie, dowód okazujemy przy recepcji.
- Cały dom działa wyłącznie stacjonarnie — nie ma wersji online ani aplikacji.
- Ubiór swobodny, ale prosimy o obuwie zamknięte przy stołach.